- Łódź Teda Rooneya - .
Inaczej musiałby się błąkać aż do świtu po owym kolisku - chybaby. - Ja też, wyobraź sobie. Miałabym teraz prywatną praktykę, jak Yenna, nie musiałabym męczyć się z adeptkami, nie musiałabym wycierać nosów tym płaksiwym ani użerać się z tymi hardymi. Ciri, posłuchaj mnie i ucz się. Czarodziejka zawsze działa. Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę. Wierz mi, malutka, żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się. Spójrz na tę poważną panią, która siedzi tam, robi miny i pedantycznie poprawia, co może. To Tissaia de Vries, arcymistrzyni, która wychowała dziesiątki czarodziejek. Ucząc je, że należy działać. Że niezdecydowanie... - Przestań, Rita. - Tissaia ma rację - powiedziała Yennefer, wciąż wpatrzona w kąt łaźni. - Przestań. Wiem, że smutno ci z powodu Larsa, ale nie zamieniaj tego w nauki życiowe. Dziewczyna ma jeszcze czas na tego typu nauki. I nie w szkole je odbierze. Ciri, idź po karafkę. Ciri wstała. Była już kompletnie ubrana. I w pełni zdecydowana.. - Niech się Harry Potter nie złości na Zgredka... Zgredek zrobił to dla jego dobra.... - Muszę przyznać, panowie - zaczął Kelly - iż z największymi oporami przyszło mi poprosić o tego rodzaju inwigilację jednej z moich zaufanych agentek. Myślę jednak, że nikt nie zaprzeczy: przyniosło to wymierne korzyści. Położył list na stole przed sobą.. - Przykro mi, że nie spotkałam się z tobą o umówionym czasie zwróciła się do Angela. - Musiałam zadać kilka pytań ojcu. Pytań, na które mógł odpowiedzieć dopiero po śmierci.. - Załatwimy to w ten sposób, że Moryc będzie kupować i wysyłać zaraz. - A to Karen Mueller.. - Biskup krakowski rad mnie widzi - rzekł Powała - to może go uproszę i królowę też, ale im więcej będzie orędowników, tym będzie dla młodziaszka lepiej... - Byle królowa za nim się ujęła, włos mu z głowy nie spadnie - rzekła Anna Danuta - bo król ją i za.